Hip Hop forum - Rap Muzyka - Polskie podziemie - Polski HipHop

Pełna wersja: Sztosu - Kolejny dzień
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Mam dosyć cesarstw zbudowanych na setkach kłamstw
to jak mieć zero szans i życ jak doktor house
mieć hajs tłum fanek i wszystko nice i
budzić się kolejny poranek wóda plus ice
leże sztywno nic się nie zmienia wiruje ziemia
trwa epidemia czas zrobić cos dla podziemia
to jest mój rok ide przez niego pewnym krokiem
dusi mnie miasta smog kiedy siedze pod blokiem
jak pono pierdole to i wychodze na ulice
zbijając więcej piątek niż główne mennice
wchodząc na chodnik mijam teraz ziomek krawężniki
prawie jak tony hawk robiąc na desce tricki
najgorsze jak budze się w niedzielny poranek
patrze na fona kurwa dwunasta już poniedziałek
wiosna dwudziesta mija znowu mam pusty barek
to znak od boga bym się nie schlał na amen

kolejny dzień przez życie nie ide bokiem
wszystko ucieka brat jak przy mrugnięciu okiem
cały czas do przodu i w ciągłej walce
żeby cały świat nie przeciekł mi przez palce

kolejny stracony dzień bo noc była długa
kolejny spleciony wers by moc szła jak deszczu struga
kolejny wychylony głębszy atakuje żołądek
następny nalany lepszy na prawde żałuje rozsądek
i nie wiem w sumie czemu tego nie odmawiam
i jakim cudem pije i z wódą msze odprawiam
chce w końcu wyjśc z tego może się nie nadaje
ale z zasady kurwie przecież ręki nie podaje
mam umowe z diabłem ale nie mówcie nikomu
dla mnie jest padłem i wypierdole go z tronu
będę tam władcą znajde miejsce ziomek dla ciebie
gdy na złą strone szalka przeważy twoje sumienie
przed lustrem strach w oczach wszystko odchodzi w cień
bo w weekend to wszystko trwa jakby niecały dzień
i spróbuj mnie właśnie teraz zrozumieć chłopak
to jest rap to jest życie na najwyższych obrotach

kolejny dzień przez życie nie ide bokiem
wszystko ucieka brat jak przy mrugnięciu okiem
cały czas do produ i w ciągłej walce
żeby cały świat nie przeciekł mi przez palce

znowu to samo z rapem zamknięty w pokoju
tracków mi mało z majkiem nawiniętych w spokoju
robie to dla siebie i mam z tego radoche
czuje się jak w niebie kiedy pluje w pończoche
wersy tak tłuste że to lek na anoreksje
dupy puste trzepią się jakby miały epilepsje
mi to własnie jakoś ziomek nie mieści sie w głowie
bo spotkały się trzy damy ale w jednej osobie
między nimi brak zgody ale nie wiedzieć czemu
trzy bo dadzą nie dadzą i dadzą nie każdemu
tak mija własnie szybkie życie w ciągłej walce
nawet wtedy gdy ludzie wytykają cię palcem
to klasyka tej kultury niech będzie raportem
odkąd hejting stał się pierdolonym sportem
teraz wyciągam zawleczke coś we mnie wybucha
w moim sercu rap nawet gdy wyzione ducha
W niektórych miejscach mi się rytm nie zgadza ale ogólnie jest dobrze :)
To wersja robocza tekstu jutro prawdopodobnie nagrywka, jakieś podpowiedzi co do składania wersów?
Przekierowanie