REKLAMA: nasiona marihuany, nasiona konopi, feminizowane, sklep, thc POLECAMY
- Rafał Pietrzak - Tworzenie stron internetowych
- Same-promocje.pl
- Feromony - Opinie, informacje, porady
- www.NaszaNauka.pl
- Potrzebna szybka pożyczka?
- Duet Sklep - Bielizna Damska
Odpowiedz 
Temat: Kobieta w męskiej muzyce
Autor Wiadomość
Cielak Niedostępny
Breakdown maker
*****

Liczba postów: 3,698
Dołączył: Dec 2010
Szacunek: 49
Post: #1
Kobieta w męskiej muzyce
Może to nie jest miejsce na ten artykuł, ale swego czasu miałem poważną refleksję i chciałbym się w końcu nią z kimś podzielić. Jeśli jesteś osobą, która szanuje wyłącznie rap jako muzykę, to nie czytaj-nie zainteresuje Cię i nie spodoba Ci się to co napisałem.

Miałem 16, może 17 lat. Ktoś mi powiedział, że ciężką muzykę metalową powinni wykonywać tylko mężczyźni, bo kobiety się do tego nie nadają, co najwyżej mogą grać delikatny rock. Mimo iż nie znałem wtedy kobiet grających ciężki metal, ale spytałem się tej osoby dlaczego tak sądzi, przecież kobieta też człowiek. Ta osoba odpowiedziała mi, że kobieta, to kobieta i nie ma predyspozycji by odnaleźć się w tak ciężkiej, mocnej, ekstremalnej i brutalnej muzyce; kobieta powinna robić muzykę przepełnioną seksapilem, leciutką i przyjemną.

W ówczesnym czasie nie przywiązałem do tego specjalnej wagi, gdyż byłem na poziomie słuchania zespołów pokroju Iron Maiden, Metallici i System of a down i było to dla mnie maksymalnie ekstremalne, gdyż moją przewodnią muzyką był rap.
Jakiś czas później trafiłem na forum internetowe o tematyce metalowej. Miałem dać tam tylko ogłoszenie, ale coś mnie tchnęło, by trochę poczytać o czym tam ludzie rozmawiają. Za którymś razem wszedłem do działu Black Metal. W tamtym czasie sama nazwa mnie przerażała-sataniści etc, ale z samej ciekawości wszedłem do pierwszego lepszego tematu, nazywał się Opera IX.
Czytałem ten temat bardzo uważnie i zostało mi w głowie kilka wyrywków, przykładowo. „co kobieta robi w takim zespole?!”, „kobiety w black metalu nadają się jedynie do gwałcenia przez muzyków black metalowych na scenie”, „kobiety na krzyż podczas koncertów” i wiele innych wypowiedzi tego i gorszego typu. Pomyślałem wtedy „jak można tak traktować kobiety ze względu na muzykę, która ma dawać ludziom rodzaj przyjemności?”.
Po chwili czytania tego tematu nie wytrzymałem i włączyłem Youtube. Wpisałem „Opera IX” i wyświetliła się lista utworów-pierwszy nazywał się „Born in the grave”. Jako, iż wtedy już dość długo zajmowałem się inżynierią dźwięku, to od razu rzuciło mi się w uszy bardzo black metalowe brzmienie i wykonanie muzyczne rodem z lat '80. Słuchałem od samego początku z wyczekiwaniem na wokal i ogólny wizerunek wokalistki. Doczekałem się po prawie dwóch minutach i nie mogłem uwierzyć. Na ekranie monitora pojawiła się wokalistka. Wyglądała jak typowa około dwudziestopięcioletnia przedstawicielka subkultury metalowej; długie czarne włosy, skórzana kurtka, czarny makijaż etc. Jednak największe wrażenie wywarło na mnie samo wykonanie wokalne; normalny growl (gardłowy ryk) i gdyby ktoś mi pokazał ten utwór, to powiedziałbym, że jest to facet z trochę wyższym głosem. Wtedy zacząłem słuchać kolejnych utworów tego zespołu, jedne były lepsze, drugie gorsze, ale cały czas taki sam poważny wokal.
Gdzieś w komentarzach wyczytałem, że wokalistka nazywa się Cadaveria (ponad 40 lat) i w polecanych filmach był zespół Cadaveria. Od razu włączyłem pierwszy lepszy utwór, bo coś czułem, że będzie tam wokalistka z Opera IX. Nie myliłem się. Był to utwór „The dream”. Bardzo ciężkie gitary, co najmniej w zestrojeniu A (dla przykładu standardowy strój gitary to E, więc A jest dokładnie o 5 dźwięków niżej), grające rytm razem z perkusją i do tego klawisze. Po paru sekundach zaczął się wokal, całkiem inny niż w poprzednim zespole-czysty, stonowany, melodyjny. Ogromne wrażenie wywarł na mnie ten utwór, ale to nie to czego szukałem.
W polecanych filmach był kolejny utwór Cadaverii, który nazywał się „Spell”. Kiedy po intrze zaczął się główny wątek muzyki wytrzymałem około 15 sekund(!). Bez przesady, ale to był w ówczesnym czasie najcięższy utwór jaki znałem, dużo łatwiej było mi słuchać zespołu Satyricon. Utwór „Spell” posiadał bardzo agresywną partię gitarową, potężny wokal z pogranicza growl'u (ryku) i scream'u (krzyku). By posłuchać w całości ten utwór będąc skupionym, musiałem się nie lada wysilić, bo nie umiałem za pierwszym razem i do dziś żałuję. Po pierwszej części utworu zaczęła śpiewać czystym głosem, jednakże nie jak to bywa w rocku-był on dość wysoki, krzykliwy, chropowaty i zadziorny-takiego czegoś jeszcze nie słyszałem. Dopiero za którymś razem udało mi się przesłuchać ten utwór w całości i od razu pomyślałem: „ona nie jest gorsza od facetów, a nawet lepsza, bo ma więcej możliwości wokalnych, by uatrakcyjnić muzykę!”. Ta muzyka miała dla mnie specjalną atmosferę poprzez same aranżacje, które musiały pasować do przeraźliwego krzyku jak i do czystego śpiewania, więc wtedy zacząłem szukać innych zespołów grających tak ekstremalną muzykę z kobiecym wokalem.
Zajęło mi to trochę czasu, ale znalazłem. Zespół nazywał się Arch Enemy. Zanim włączyłem pierwszy utwór, to stwierdziłem, że chcę zobaczyć jak na żywo śpiewają kobiety w takiej muzyce, ponieważ dzisiejsze możliwości komputera pozwalają praktycznie na pełną ingerencję w dźwięk. Włączyłem wtedy utwór „We will rise” z festiwalu Download i mówiąc nieprzesadnie-wbiło mnie to w krzesło! Angela Gossow (38 lat), bo tak nazywa się wokalistka, zrobiła taki pokaz wokalny, którego może pozazdrościć niejeden facet. Poważnie. Obniżała głos podczas growl'u i scream'u niemiłosiernie; twardy i chropowaty, na przemian ze średnim i wysokim. Po prostu balansowała głosem po praktycznie całej skali dźwiękowej do tego rycząc. Jeden z ciekawszych komentarzy na Youtube dotyczące tego utworu: „Her voice makes everyone's penis shorter”. Po samym takim komentarzu można się domyśleć co tam można usłyszeć. Mi osobiście ich muzyka w 100% nie przypasowała, ale jest świetnie wykonana i technicznie na bardzo wysokim poziomie.
Na jakiś czas dałem sobie spokój z szukaniem, bo w pewnym senie to nie było w ówczesnym czasie na mój gust.
Nie mogłem długo wytrzymać, gdyż mnie to bardzo intrygowało, na tyle, że rap, którego głównie słuchałem, odstawiłem na bok, bo wydawał mi się prostacki, prymitywny i nudny.
Znalazłem zespół melodic death metalowy The Agonist. Byłem pod takim samym wrażeniem jak słuchając Arch Enemy-muzyka i wokal bardzo podobne do siebie, jednakże Allisa White-Gluz (27 lat) swoją muzykę oprawiła w czyste śpiewające partie, które nadają utworom kontrastu i smaku...
Dotychczas skupiłem się na wykonaniu wokalnym, które pokazuje, że kobieta w takiej muzyce wcale nie jest gorsza, a nawet może być lepsza od faceta. Jednakże jako, iż są to kobiety, to inaczej przedstawiają dany temat niż mężczyzna; bardziej tajemniczo, zawile, co mi się bardziej podoba, gdyż trzeba pomyśleć, przykładowo, facet zazwyczaj powie:

„The pain of god makes us strong,
His suffering makes us fly,
Killed god, where's his glory?
Killed god so where's the light?
This everlastingness traverseth time for million fucking years!” (Mayhem)

a kobieta ujmie to w inny sposób

„Faith is the enemy of knowledge,
Religion produces placebo effects,
The contact with the divine is always beneficial,
Even if it is only in your head...” (Cadaveria)

co w gruncie rzeczy wychodzi na to samo, a jest to ciekawiej napisane.
Również sama tematyka często się różni. Przesłuchałem wiele utworów damskich i męskich, które grają bardzo podobnie, gdzie w moim odczuciu faceci w większości mówią o prostych rzeczach, które łatwiej napisać niż znęcanie się nad zwierzętami, kobietami, odczuciami kobiet po gwałcie (choć to typowo kobieca tematyka) i innych bardzo poetyckich zagadnień. Zdarzają się oczywiście męskie zespoły, które poruszają taką samą tematykę, ale jest to bardziej subtelne, prostsze.
Ogólnie jak porównuję wykonanie wokalne, teksty mężczyzn i kobiet, to właśnie te kobiece w moim odczuciu są bardziej ekspresyjne i przyciągają uwagę słuchaczy.
Zespoły o których jak na razie mówiłem to męska grupa instrumentalistów i jedna wokalistka, a co wyjdzie jeśli instrumentami i całą muzyką zajmą się kobiety?
Otóż jak na razie znalazłem jeden zespół, który składa się z kwartetu kobiet. Nazywa się on Matriarch z Puerto Rico. Jest tam perkusistka, basistka i dwie gitarzystki, gdzie wszystkie oprócz perkusistki tworzą trio wokalne; growl, scream i śpiew operowo-gotycki. Matriarch gra muzykę z pogranicza black, a death metalu z elementami muzyki gotyckiej. Osobiście, kiedy słucham ten zespół, to czuję w tym energię i klimat jak przystało na ten gatunek, ale zarazem „kobiecą rękę”, która prowadzi cały zespół. Bardzo spodobała mi się perkusistka, gdyż te, które spotykałem grały proste rytmy na 1 stopie (bębnie centralnym), a ona gra płynnie na dwóch stopach. Nie jest to zespół tak dobry jak Cadaveria, The Agonist, czy Arch Enemy, ale równie ciekawy, zaskakujący i godny podziwu.
Całe te opracowanie jest bardzo subiektywne ze względu na to, że zakochałem się w takiej muzyce, ale nie mam zamiaru nikogo do niej przekonywać. Jednakże pokazuje, że nie można wykluczyć kobiet z ogólnie przyjętego schematu, że ciężka muzyka jest tylko i wyłącznie domeną mężczyzn. Ktoś może pomyśleć, że nie są to kobiety, tylko mówiąc trywialnie-babochłopy ze względu na sam głos, ale to jest wielka bzdura! Każda z nich ma normalny kobiecy głos, ubierają się i wyglądają jak kobiety.
Napisałem to wszystko po to, by pokazać, że kobieta nie jest gorsza w „męskiej muzyce”, może robić to lepiej i nadal pozostać kobietą-mieć dom i rodzinę, a muzyka, to forma ekspresji dla każdego, bez względu na płeć.

Wykonam nagrania, miks i mastering w każdym gatunku muzycznym!
http://muurecords.xaa.pl/
[Obrazek: d7afec5d86447f0a9f8dac110beffafa.gif]
12-02-2012 00:04 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Akua Offline
MishMashers
**

Liczba postów: 245
Dołączył: Sep 2012
Szacunek: 5
Post: #2
RE: Kobieta w męskiej muzyce
A ja przeczytałam :)

to nie świat jest mały, to my jesteśmy wielcy..
12-02-2012 08:38 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Cielak Niedostępny
Breakdown maker
*****

Liczba postów: 3,698
Dołączył: Dec 2010
Szacunek: 49
Post: #3
RE: Kobieta w męskiej muzyce
(12-02-2012 08:31 AM)Donkey napisał(a):  Nie przeczytałem, ziomek. Ale stwierdzam, że Guova to padaka, jak będzie mi się nudziło to przeczytam Twój wywód. joł.
to nie o niej :)

ogólnie zachęcam do wspólnej dyskusji :)

Wykonam nagrania, miks i mastering w każdym gatunku muzycznym!
http://muurecords.xaa.pl/
[Obrazek: d7afec5d86447f0a9f8dac110beffafa.gif]
12-02-2012 09:01 AM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
SHB Offline
Poeta wręcz !
****

Liczba postów: 688
Dołączył: May 2011
Szacunek: 4
Post: #4
RE: Kobieta w męskiej muzyce
Cytat:że Guova to padaka,
Przecież głowa git jest ;)

ZOBACZ ELDOKA NA WOLNO,
MASZ TUTAJ PRZED SOBĄ MOJĄ MYŚL UWOLNIONĄ,


12-02-2012 09:02 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
SHB Offline
Poeta wręcz !
****

Liczba postów: 688
Dołączył: May 2011
Szacunek: 4
Post: #5
RE: Kobieta w męskiej muzyce
JEBAC TO

siwy/lewy propsy i tak

ZOBACZ ELDOKA NA WOLNO,
MASZ TUTAJ PRZED SOBĄ MOJĄ MYŚL UWOLNIONĄ,


12-02-2012 09:27 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
PixelBeats Offline
Let's Make Some Love
*****

Liczba postów: 1,190
Dołączył: Jan 2012
Szacunek: 18
Post: #6
RE: Kobieta w męskiej muzyce
nie wiem czy Nightwish mozna zaliczyc do mocnego metalu ale tam jest panna wokalistka i calkiem rozpierdala jak na moj gust

I gave that pitch a vibrato, pitches love vibrato!

12-02-2012 13:34 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Akua Offline
MishMashers
**

Liczba postów: 245
Dołączył: Sep 2012
Szacunek: 5
Post: #7
RE: Kobieta w męskiej muzyce
nightwish to raczej metal symfoniczny i tego co wiem to z wokalistek najpierw była tarja z trójoktawowym sopranem lirycznym, potem anette która parę tygodni temu odeszła z zespołu. Przyjemnie się słuchało obydwu wokalistek, choć chyba wolałam nagrania z tarją.

to nie świat jest mały, to my jesteśmy wielcy..
12-02-2012 13:49 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Cielak Niedostępny
Breakdown maker
*****

Liczba postów: 3,698
Dołączył: Dec 2010
Szacunek: 49
Post: #8
RE: Kobieta w męskiej muzyce
pisałem akurat o jednych z najcięższych gatunków-death metal, melodeath, black metal etc, gdzie ta muzyka jest zdominowana przez chopów.
Nightwish można podpiąć pod gotyk i jest to ogólnoprzyjęta przyjemna odmiana dla ucha
Utwory które wymieniłem w opracowaniu
























Wykonam nagrania, miks i mastering w każdym gatunku muzycznym!
http://muurecords.xaa.pl/
[Obrazek: d7afec5d86447f0a9f8dac110beffafa.gif]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-02-2012 14:00 PM przez Cielak.)
12-02-2012 13:51 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Gnas Offline
UżytkownikHH
**

Liczba postów: 99
Dołączył: Oct 2012
Szacunek: 1
Post: #9
RE: Kobieta w męskiej muzyce
Fajno, propsuję artykuł i szerokie horyzonty. IMO się teraz ktoś ogarnięty kto napisze o kobietach w rapie przydałby.
12-02-2012 15:35 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Wojslav Niedostępny
CWP i do przodu
**

Liczba postów: 103
Dołączył: Nov 2012
Szacunek: -83
Post: #10
RE: Kobieta w męskiej muzyce
Artykuł naprawdę ciekawy, propsy że Ci się chciało I-m_so_happy

(12-02-2012 15:35 PM)dek napisał(a):  
(12-02-2012 09:48 AM)Donkey napisał(a):  a co to jest te siwy/lewy?
w chuj dobre prowo swego czasu

Nie znam, opowiedz coś więcej Blum3
12-02-2012 16:07 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Akua Offline
MishMashers
**

Liczba postów: 245
Dołączył: Sep 2012
Szacunek: 5
Post: #11
RE: Kobieta w męskiej muzyce
Bo jeśli chodzi o rap to dziewczyny mają tu bardzo ograniczone perspektywy, zwykle do jakiś śpiewanych refrenów, bo gdy chcą nagrać swój materiał pojawia się problem, bo rap jest jednak zdominowany przez mężczyzn, którzy z natury wolą słuchać raperów niż raperek, które zazwyczaj nawijają o miłości, facetach i innych takich. Więc w Polsce jest po prostu brak odbiorców na damski rap, co skutkuje jego zanikaniem. W sumie to przesłuchałam większość polskich raperek i żadna nie była dobra, albo po prostu robiły coś co nawet rapu nie przypominało. Smutne troche, bo nie szykuje się na poprawę tej sytuacji ;/

Ostatnio znalazłam to, beka. http://demotywatory.pl/3588953/Nicki-Minaj

to nie świat jest mały, to my jesteśmy wielcy..
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-02-2012 19:51 PM przez Akua.)
12-02-2012 19:42 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Cielak Niedostępny
Breakdown maker
*****

Liczba postów: 3,698
Dołączył: Dec 2010
Szacunek: 49
Post: #12
RE: Kobieta w męskiej muzyce
kobiety w polskim rapie brzmią niemalże tak samo. jedynie kto mi się podoba, to Keny Arkana z Francji. a w Polsce? jak już to Mona.

Zapraszam Was wszystkich do czytania, poszerzania horyzontów, wypowiadania się i ogólnej dyskusji ;)

Wykonam nagrania, miks i mastering w każdym gatunku muzycznym!
http://muurecords.xaa.pl/
[Obrazek: d7afec5d86447f0a9f8dac110beffafa.gif]
12-02-2012 21:06 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  co czyta kobieta na wakacjach? imbertio27 0 83 04-11-2017 09:38 AM
Ostatni post: imbertio27
  Niespotykane rzeczy w muzyce Cielak 14 2,980 02-13-2013 17:12 PM
Ostatni post: JackobMJM



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości


Tasks
HHstyle.pl © 2007-2012
By MyBB, © 2002-2017 MyBB Group. Design by HipHop style - Polski i zagraniczny rap | Hosting zapewnia firma: Intoseo Katowice