REKLAMA: nasiona marihuany, nasiona konopi, feminizowane, sklep, thc POLECAMY
- Rafał Pietrzak - Tworzenie stron internetowych
- Same-promocje.pl
- Feromony - Opinie, informacje, porady
- www.NaszaNauka.pl
- Potrzebna szybka pożyczka?
- Duet Sklep - Bielizna Damska
Odpowiedz 
Temat: My backpackersi
Autor Wiadomość
Smile Offline
123frytki
*****

Liczba postów: 2,530
Dołączył: Sep 2010
Szacunek: 30
Post: #1
My backpackersi
My backpackersi


[Obrazek: dlnhvl.jpg]

Już jakiś czas temu spotkałam się z tym enigmatycznym określeniem, nie mając zielonego pojęcia, jakie znaczenie może ona mieć w kręgu muzyki hip-hopowej. Moja pierwsza myśl, jak i zapewne większości z Was, jeśli spotykacie się z nim po raz pierwszy wiodła w stronę podróży i turystyki. Otóż nic bardziej mylnego. Udając się natomiast w podróż do przeszłości, konkretnie do przełomu lat '80 i '90, za oceanem, tam gdzie narodziła się cała historia, zaczynają wykluwać się różnorodne odmiany rapu uprawiane przez młodych, niezależnych artystów w domowym zaciszu, dla najbliższego kręgu odbiorców, który z czasem rozszerzał się na skalę lokalną poprzez kampusy studenckie promujące undergroundowy rap w akademickich rozgłośniach radiowych. Wszystko to działo się poza meainstream'em, poza wytwórniami, bez żadnych kontraktów. Wówczas pojawia się po raz pierwszy slangowe określenie 'backpackers'. Mamy rok 1980. Wykorzystane zostaje ono w odniesieniu do hip-hopowców (wówczas jeszcze hip-hop wiązał ze sobą ściśle wszystkie jego elementy: graffiti, breakdance, MC'ing i DJ'ing), którzy tworząc graffiti, wraz z puszkami, markerami i rozpylaczami w plecakcha nosili ze sobą swoją twórczość, nagrania gotowe, by móc dalej puścić je w eter.

Definicja backpackersu brzmi:

Cytat:(...)Most likely the music collection will consist of usually local underground rap/hip-hop music artists only. The sub-genre or sub-categoration of the music means nothing, as long as they are a local unsigned (no recording contract) artist.
A backpackers music selections are based upon three principals: 1) no mainstream, 2) you could never buy the music in a store, and 3) the music was given/sold to them "hand-to-hand" from the originating recording artist(..)

Co więc istotnego można tu zauważyć? Backpackers wytycza trzy zasady, bez których istota jego egzystencji w kulturze byłaby zupełnie bezcelowa:
Po 1. Pomimo możliwości zalegalizowania swojej twórczości artysta trzyma się z daleka od komercyjnego mainstream'u
Po 2. Zasada druga jest ściśle powiązana z pierwszą,mianowicie muzyka ta nigdy nie będzie dostępna w sprzedaży (co nie znaczy, że nie można dostać jej w wersji fizycznej)
Po 3. Muzyka ta jest dostępna głównie na zasadzie 'z ręki do ręki'.Od twórcy do odbiorcy.

Jednak czy dzisiaj jest możliwe istnienie backpackersu w jego pierwotnej postaci? Wraz z XXI wiekiem do naszego życia niepostrzeżenie wkradła się komercjalizacja wszelkiego produktu. Zagorzali oldschool'owcy twierdzą, że od czasu wynalezienia internetu underground umarł, a co za tym idzie również idea backpackersu. Dla tego definicja ta została nieco zmodernizowana w kwestji niezależności lokalnej (co uniemożliwia natrualnie globalizacja związana z rozwojem Web) oraz pojęcia 'niezależności muzyki hip-hopowej'

Cytat:Notes: Many Hip-Hop listeners from the 80s to early 90s agree that since the invention of the Internet, Underground has died along with Backpackers and there three main principals, hence this modernized definition incorporating Independent rap/hip-hop music and locality of artists lost. Hip-Hop listeners with twenty or more years of experience will often disag...

Ja osobiście nie nie uważam, żeby rozwój cywilizacyjny w jakikolwiek sposób zabijał podziemną scenę hip-hopową. Oczywiście polskie realia znacznie różniły się i różnią od tych kreowanych w Ameryce lat '80 i '90. Hip-hop przybył do Polski z 15 letnim poślizgiem w stosunku do swojej kolebki, Nie ewoluował z najprostszych brzmień, ale został zaimportowany jako gotowy produkt. Rozwój wszelkiego rodzaju portali społecznościowych daje możliwość młodym artystom do pokazania siebie oraz współpracy z innymi młodymi artystami. Może nie spotykają się oni w prowizorycznie skleconych studyjkach ukrytych w garażach i piwnicach, a we własnych pokojach, na własnych komputerach, z lepszym lub gorszym sprzętem. Taka produkcja trafia do sieci, gdzie teoretycznie może trafić na nią każdy, praktycznie trafi tylko ten, kto szuka. Ktoś, kto poświęca swój czas właśnie po to, by przekopywać te fora i portale w poszukiwaniu unikalnego brzmienia, którego coraz rzadziej dostarczają raperzy z górnych półek. Rap w Polsce bardzo ładnie i skutecznie się urynkowił, a co za tym idzie wciąż się powiela i kopiuje. Zero emocji, które tętniły w każdym z jego twórców na początku. Owszem są też poruszane sprawy ważne, jest też przekaz, jest coś, co sprawia, że trwamy w tym, że nie pierdolniemy tego w kąt mówiąc 'hip-hop umarł'. Jednak dla mnie żyje on głównie w podziemiu. Tak, to co dzieje się na tej 'nieistniejącej scenie' można nazwać prawdziwym życiem!

Obecnie określenie 'backpackers' zostało zupełnie uproszczone, zsyntezowane do ogółu i dotyczy osób skupionych w kręgu podziemnej zajawki. Czy uważam, że mogę nazwać backapeckers'em? Tak! Dlaczego? Ponieważ w rapie szukam dziś czegoś więcej. Świeżego spojrzenia na rzeczywistość, prawdziwości emocji, przekazu, prawdy... Piękne jest dla mnie patrzenie na ludzi,którzy zaczynali od zera, na moich oczach klejąc pierwsze zwroty do kradzionych beatów, na chujowym sprzęcie, po to, by z czasem stawać się coraz lepszym w tym,co robią, zdobywając coraz większą wprawę w pisaniu tekstów, wyrabiając własny styl, własne flow oraz uzyskując coraz lepszy dźwięk poprzez włożone serce, czas i pieniądze. A cały ten trud włożony w 'dzieło stworzenia' realizowany jest bez myśli o profitach. To, co dzieje się tutaj - na forach i portalach jest jedynie odzwierciedleniem pasji. Wiary dzieciaków w to, że potrafią coś osiągnąć jeśli tylko tego chcą. Dla tego w w moim sercu najmocniej tętni dźwięk podziemia! A czy Wy jesteście backpackersami?

Autor: Tina

Lubie to..
04-28-2011 14:48 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Tina Niedostępny
Oko Szejka
*****

Liczba postów: 3,127
Dołączył: Dec 2010
Szacunek: 34
Post: #2
RE: My backpackersi
Ajjj... miło by było gdyby ktoś to przeczytał^^ hyhy
Poza tym cholernie interesuje mnie wasze zdanie na ten temat:)
Słyszał ktoś w ogóle o takim określeniu jak backpackers?
Wake up dziubki!:*
04-28-2011 23:28 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
3zy Offline
Posting Freak
*****

Liczba postów: 1,493
Dołączył: Sep 2010
Szacunek: 1
Post: #3
RE: My backpackersi
Ciekawy artykuł a czy sie czuje tym back cos tam za trudne słowo dla mie :D

Wydaje mi sie ze tak
04-29-2011 16:54 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
FinGooN Offline
KOZO-JEBCA!
***

Liczba postów: 498
Dołączył: Apr 2011
Szacunek: 9
Post: #4
RE: My backpackersi
Pierwszy raz słyszę :) ciekawe :) Chyba tez jestem jednym z nich :)

"Weterani niby grają od tak dawna
że ich matki traciły cnotę przy ich kawałkach"
~Enson.
04-29-2011 20:03 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Donkey Niedostępny
Young Broke Infamous
*****

Liczba postów: 4,126
Dołączył: Oct 2010
Szacunek: -16
Post: #5
RE: My backpackersi
Gdyby wam dawali kontrakt w wytwórni to byście odrzucili?? Ar ju faking kiding mi?

some of these bitch ass rappers would take a dick to say they had it hard

[Obrazek: weird-funny-gif-picard-shuttle.gif]
04-30-2011 12:01 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Stolar Offline
Pokój chłopaki!
**

Liczba postów: 85
Dołączył: Dec 2010
Szacunek: 0
Post: #6
RE: My backpackersi
Ta teoria głosi że OSTR,Peja i cała scena polskiej rap gry się "sprzedała".Gdy hip hop jest źródłem utrzymania to jak tu nie mieć kontraktu z wytwórnią ?
Owszem to mogło funkcjonować w latach 80 , ponieważ HH nie był źródłem zarobku. Nie mówicie że Hip hop jest komercją bo nie jest najlepszy przykład? TV prasa, radio. Owszem są pseudoraperzy ale oni to rap gry nigdy nie należeli i nimi nie należy sie kierować. To dobrze że młodzi wchodzą na legal ponieważ muzyka nie może grać tylko w podziemiu. Bo ludzie o niej po prostu sie nie dowiedzą. Chciałbym iść do empiku czy gdziekolwiek wrzuić polską rap płyte i się jarać. Bo to by słyszał kiedyś o Ostrym? słoniu? skoro by dawali swoje nagrywki kumplom? prawdopodobnie połowa ludzi nie robiła by tego co teraz robi. Bo nie wszyscy młodzi zasięgają stylu z Bronksu.Talent jest po to by go rozwijać a nie po to żeby go tłumić i chrzanić że jest sie w chuj andergrandowy. Rozumiem nie sprzedać sie , czyli nie robić Hip hopu pod publikę pisać o tym co w nas siedzi i co uważamy za ważne, robić swoje. Dlatego popieram rozwijanie młodych strzelb poprzez stypendia , kontrakty z wytwórniami . Trzeba rozwijać sie ale w dobrym kierunku , nie jak jakiś pierdolony kotlet typ Feel wielki respekt dla ludzi którzy mimo kłopotów pchają flote na polski Hip Hop i go wspierają .

Nie musze żyć z muzyki , muzyka żyje we mnie.


(Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-30-2011 20:44 PM przez Stolar.)
04-30-2011 20:26 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Tina Niedostępny
Oko Szejka
*****

Liczba postów: 3,127
Dołączył: Dec 2010
Szacunek: 34
Post: #7
RE: My backpackersi
Właśnie wspieranie poprzez stypendia i kontrakty... tylko gdzie te stypendia i kontrakty? Gdzie jest ten hajs? Nie ma, dla tego wielu młodych zdolnych kisi w podziemiu i dla tego będę ich słuchaĆi będe sie tym jaraĆ! To też jest forma wsparcia. To dodaje skrzydeł młodym artysta. Skoro słucham ich ja i osoby mi podobne, to oni wiedzą,że to, co robia ma sens:) I o tym jest mój artykuł. Bo inne znaczenie miał backpackers kiedyś, czymś innym jest teraz... No i przecież pisała, że fakt, można na głównej scenie odnależĆ sens, można odnaleźĆ przekaz między innymi u Peji, Ostrego, Piha i wielu innych... Tak, oni się nie sprzedali, z resztą ciągną za sobą wielu nieznanych artystów. Sam Peja ile osób wypromował, Fabuła nie istniałaby na rynku bez Piha, Gural pociągnął za sobą całe PDG ale oni wiecznie młodzi nie będę, ich kariera kiedyś się skończy... A teraz popatrz za ocean nastawiony na komercję, popatrz na PL scenę.... co zrobili Sokół i Pono, Pewex, Jędker? I ludzie chłoną ten syf i jarają się tym gównem, bo toprzecież nagrane dla beki. A po chuj dla beki? Z resztą wcale nie dla beki, a dla kasy, taka prawda... A ja osobiście, gdyby nie Kesler w ogóle nie wiedziałabym co dzieje się w muzycznym meainstream'ie, bo sama już dawno podziękowałam i zabunkrowałam się undergroundzie:)
04-30-2011 22:02 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Stolar Offline
Pokój chłopaki!
**

Liczba postów: 85
Dołączył: Dec 2010
Szacunek: 0
Post: #8
RE: My backpackersi
Są stypendia, przykład? Asfalt Records poszukuje młodych i chcą ich promować tylko trzeba wysyłać do nich demka. Fokus też coś chce ruszać ze swoją wytwórnią i wrzucił swoje acapelle (jeśli źle napisałem to sory;d) do remixu , też szuka młodych zdolnych. Ale hajs trzeba samemu kombinować , pracować nie wiem. Nie ma nic za darmo. Młodzi sie nie pokażą przez nagrywanie w piwnicach i dawanie nagrywek kumplom. Można przecież pokazywać się przez MySpace. Sokół &Pono może coś tam zrobili źle ale nie zapomniajmy że oni też robili kawał zajebistego Hip Hopu i to też trzeba mieć na uwadze. Nie popieram oczywiście tego co zrobili i nigdy tego nie zrozumiem , trzeba się z tym pogodzić. Owszem wspierać młodych ale jeśli młodzi nie zechcą sie ujawniać to mogą sobie pluć potem w morde i słuchać coraz gorszych graczy którym sie tam kiedyś poszczęściło .

Nie musze żyć z muzyki , muzyka żyje we mnie.


(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-01-2011 09:12 AM przez Stolar.)
05-01-2011 09:10 AM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
WuElZet Offline
UżytkownikHH
**

Liczba postów: 50
Dołączył: Apr 2011
Szacunek: 0
Post: #9
RE: My backpackersi
Jaram się tematem, przeczytałem cały plus komentarze i sądzę że też nim jestem! Wiele razy się śmiali jak leciałem jakąś zwrotkę a teraz to większość sama się interesuje co tam u mnie i propsuje, a to daje w chuj motywacji, dlatego wkładam praktycznie całe siano w sprzęt, a wieczorem nie wyobrażam sobie żebym chociaż na chwile nie zszedł do studia chociażby zapalić fajki i popatrzeć chwile pomyśleć, nigdy nie kręciło mnie jebanie policji i afiszowanie się z 'sztucznym stylem ulic', zawsze wolałem pisać o czymś z sensem, w końcu powiedzieć światu co od zawsze chciałem powiedzieć i staram się to robić z każdym kolejnym projektem !

Pjona dla wszystkich prawdziwych którzy też kochają tą zajawkę :)
05-02-2011 17:33 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Truez Niedostępny
zeurT
*****

Liczba postów: 2,151
Dołączył: Oct 2010
Szacunek: 45
Post: #10
RE: My backpackersi
Ja uważam, że jeśli ktoś robi dobry rap, a ktoś doceni jego zaangażowanie i to, że się odnajduje w tej muzyce, to może przy okazji zarobić na tym, ale pod warunkiem, że nie będzie wydawał każdego kolejnego tracku z mniejszym poziomem emocji i zafascynowaniem, dla floty, tylko dalej będzie dążył do tego, żeby mieć serce i ducha do sklejania kolejnego mądrego wersu literami płynącymi z wnętrza siebie i tego, co nas w pełni odzwierciedla. Pozdro.

[Obrazek: 7c100b3db0f2b36d7172e477a9fe4942.gif]
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05-02-2011 20:39 PM przez Truez.)
05-02-2011 20:38 PM
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Tina Niedostępny
Oko Szejka
*****

Liczba postów: 3,127
Dołączył: Dec 2010
Szacunek: 34
Post: #11
RE: My backpackersi
Stolar: ale spójrz też na to, że wyjście na legal wiąże się z byciem osobą rozpoznawalną, publiczną, zmuszoną do występów publicznych, a przecież nie każdemu na tym zależy, nie każdy potrafi się w tym odnaleźć.

True: Tak,to jest fajna sprawa, jeżeli kasa nie przesłoni pasji wypływającej z głębi serca, ale człowiek jest tylko człowiekiem, a życie jest coraz droższe... I ja to nawet rozumiem:)
05-03-2011 12:09 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
DnL Offline
Pilny Uczeń
***

Liczba postów: 447
Dołączył: Jan 2011
Szacunek: 1
Post: #12
RE: My backpackersi
Napisał bym coś ale Stolar napisał już wszystko co chciałem powiedzieć.

"Za dużo raperów za mało MC" PeeRZet
PROWOKACJA
05-04-2011 20:04 PM
Znajdź wszystkie posty użytkownika Odpowiedz cytując ten post
Odpowiedz 




Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości


Tasks
HHstyle.pl © 2007-2012
By MyBB, © 2002-2017 MyBB Group. Design by HipHop style - Polski i zagraniczny rap | Hosting zapewnia firma: Intoseo Katowice