Kiedy hipoalergiczne hybrydy wkroczyły na rynek, traktowano je jako kolejną nowinkę lub „gorszy” wariant, który był kompromisem dla alergiczek. Dziś to myślenie wyraźnie się dezaktualizuje. Coraz częściej dbamy o tworzenie bardziej bezpiecznych stylizacji od A do Z. Jaką rolę odgrywają w tym procesie nowoczesne bazy hipoalergiczne do hybryd i jaka jest prawda na temat ich trwałości?
Zmiana hybryd klasycznych na hipoalergiczne wiąże się z małą rewolucją. Od tego momentu warto używać wyłącznie produktów z delikatniejszymi składami. Takie podejście zwiększa standardy bezpieczeństwa. Z trwałego manicure’u mogą korzystać także kobiety z kapryśną skórą lub te, które już doświadczyły alergii na popularną, utrwalaną w lampie metodę. Jednak żeby kontakt z nimi był nie tylko komfortowy, ale także trwały, musimy dostosować bazy hipoalergiczne do hybryd do naszych indywidualnych potrzeb.
Sekrety baz hipoalergicznych nowej generacji
Baza różni się od kolorowego lakieru i topu prostym detalem – jako jedyna warstwa manicure’u dotyka „nagiej” płytki. Żeby móc pełnić funkcję ochronną i być solidnym łącznikiem między paznokciem a resztą stylizacji, musi posiadać naprawdę dobry skład INCI. Przede wszystkim nie powinny pojawiać się w nim uczulające HEMA i di-HEMA.
Takie standardy spełniają np. bazy hipoalergiczne do hybryd Cosmetics Zone. Ponieważ kontrowersyjne składniki słynęły z trwałości, ich wycofanie spowodowało uzasadnione obawy, że produkty nowej generacji nie będą tak niezawodne. Jak się jednak okazuje, nie ustępują one trwałością klasycznym hybrydom, ale rzeczywiście są delikatniejsze dla skóry. Poprawny manicure utrzyma się na dłoniach nawet przez trzy tygodnie.
Różne warianty baz pozbawionych HEMA
W praktyce nawet klasyczna, podstawowa baza do hybryd hipoalergiczna może stworzyć mocny fundament pod manicure. Jej dużym plusem jest lekka, prosta w aplikacji konsystencja. Jeśli jednak Twoje paznokcie są miękkie i łamliwe, możesz wypróbować skuteczny, ale jednocześnie elastyczny wariant kauczukowy, np. Rubber Base Cosmetics Zone. To jeden z tych wielozadaniowych produktów, który może przedłużać, wzmacniać i zdobić paznokcie naturalnymi barwami, a przy okazji amortyzuje je w trakcie ruchu i chroni przed złamaniem.
Najbardziej twarda baza hybrydowa czerpie z technologii żelowej. Przykładem takiego rozwiązania są formuły Gelly Be Cosmetics Zone. Umieszczone w buteleczce z pędzelkiem na pierwszy rzut oka wyglądają jak tradycyjna baza, ale są wyjątkowo gęste i trwałe. Dzięki temu umożliwiają uzupełnienie ubytków płytki, nadbudowanie jej i przedłużenie. Są na tyle mocne, że nie rozpuści ich aceton, dlatego można je usunąć pilnikiem lub frezarką.

Techniki aplikacji, które prowadzą do sukcesu
Hipoalergiczna baza pod paznokcie hybrydowe jest bardziej bezpieczna, ale to nie zwalnia nas z poprawnej i uważnej aplikacji. Gęste formuły wymagają od nas szczególnej ostrożności. Nabierz na pędzelek niewielką ilość emulsji i rozprowadź ją dokładnie po płytce, ale zachowaj delikatne marginesy od skórek i wałów paznokciowych. Pamiętaj, że żelowe i kauczukowe bazy hipoalergiczne do hybryd należy trzymać w lampie nieco dłużej.
Zaniedbanie pełnej polimeryzacji może doprowadzić do reakcji alergicznej!
Jeśli zależy Ci na dodatkowym poprawieniu trwałości manicure’u, możesz pokusić się o nałożenie „wcierki”. To wstęp do pełnowartościowej aplikacji produktu bazowego. Polega na wtarciu w płytkę minimalnej ilości klasycznej lub kauczukowej bazy w wersji bezbarwnej.
Artykuł sponsorowany.